koza syryjska 

Oglądasz wypowiedzi znalezione dla zapytania: koza syryjska





Temat: Amerykański krążownik nie dał rady somalijskiemu kajakowi.
Wigi zgadzam się z Tobą , po pierwsze najpierw nie-lubimy konkretnych osób a później zastanawiamy sie lub nie jakiej nacji sa te osoby .
Powody animozji moga być różne , ja nie lubię pewnego lekarza który hoduje ? albo trzyma kozy ...syryjskie . Wszystko co on ma musi mieć w nazwie syryjskie , arabskie lub indyjskie .
Nie wiem skąd pochodzi ale jego kozy mnie wku......
stresuja mojego psa .
On dobrze o tym wie i zastanawiam się czy myśli i rozpowiada iż ja jestem anty .... jakiś tam . A ja nawet nie wiem jakiej on jest nacji .






Temat: Program do obróbki zdjęć....
kiedyś chcialem zrobic zdjęcie 2 żyrafom , duuuuuzej i ....mmmmniejszej
niestety nie chcialy mi sie zmiescić w ....okienku aparatu
bratanica podpowiedziała mi żebym najpierw zrobił dół a później górę w domu zrobimy ...sklejankę .
jej kolezanka kiedy zobaczyła fotkę powiedziała że jakieś niedozywione te kucyki , kiedy zaczelismy się smiać sprostowała że juz teraz wie to sa kozy doktora ...
Nasz sasiad hoduje stado bardzo agresywnych ale przepieknych kóz syryjskich .






Temat: "Ostatni z Bravo Two Zero" - siermieznosc rzeczywistosci a "nowe bronie" [dlugie]


Hej wszystkim!

Wlasnie przeczytalem "Ostatni z Bravo Two Zero" Chrisa Ryana, ksiazke
opisujaca losy patrolu z 22 kompani SAS, wyslanego w glab terytorium
Iraku w czasie operacji "Pustynna Burza". Ludzie, wlosy staja na glowie!
Wy tu o nowych broniach gadacie, laserach, fotonach, jonach etc.,
posluchjacie, jak zostala przygotowana operacja wyslania komandosow z
elitarnej jednoski na tyly wroga:


A ja ogladalem film.

Pierwszy raz wpadli, bo mieli opory w zabiciu pastuszka koz.
W ogole mieli ogromnego pecha. Magazym do cna wyczyscili im koledzy z
wczesniejszych rzutow. Czestotliwosc radiostacji rzeczywiscie podano im
blednie.
Z tego co pamietam tylko jednemu udalo sie uciec do granicy syryjskiej,
reszta zginela, lub dostala sie do niewoli.
Ci, ktorych pojmano udalo sie przyzyc przezyli tylko dzieki klamstwu
(jestesmy z plutonu bliskiego rozpoznania), w ktore przesluchyjacy
(bardzo gorliwi zreszta) uwierzyli bo szkolili sie w brytyjskich
akademiach wojskowych

Patton





Temat: IDF-Israel Defence Forces, Armia Israela-Mossad !!!
Macman and Mario87 - moze nie kazdy przepada za Armia IDF, ale ja trochce mialem okazje ich poznac podczas swojej sluzby w ramach Sil Pokojowych ONZ - UN UNIFIL w Libanie, gdzie pelnilem sluzby na granicy pomiedzy Libanem, a Israelem w m. Roshaniora, gdzie w ramach tej misji zostalem sluzbowo skierowany do sluzby na terenie Israela przez okres 4 miesiecy na posterunku UN w m. Netanya przezd Tel - Avivem jadac od strony Hajfy oraz na kolejnej swojej misji Sil Pokojowych ONZ - UN UNDOF na Wzgorzach Golan
(Golan Heights), gdzie przez okres 6-ciu miesiecy pelnilem sluzbe w ramach Kompanii Miedzynarodowej na tzw. ALPHA w m. Camp Ziouani, a potem kolejne 6-sc miesiecy na granicy pomiedzy Israelem, a Syria na tzw. Charlie Gate, gdzie mialem okazje wspolpracowac co dzien z zolnierkami i zolnierzami z IDF.
Co mnie bardzo zdziwilo, ze w tej armii wogole nie oddaje sie honorow wsrod zolnierzy, podoficerow, chorazych i oficerow, ale szacunek wzajemny panowal, poszanowanie doswiadczenia, pomoc w razie potrzeby, dbalosc o ludzi i sprzet, a sprzet mieli naprawde godny podziwu, a co idzie za tym praktyczny w ich terenie czyli temperatura plusowa, teren pustynny, piaszczysty itp. tylko pozazdroscic i nic wiecej.
Gdyby Zydzi patrzyli na innych i liczyli sie z opinia publiczna swiata to dawno Arabowie by im pozamiatali na ich terenie i to wlasnie ich zmusilo, aby posiadac w tym regionie najsilniejsza armie pod kazdym wzgledem.
Doskonale pamietam, gdzie przez Damaszkiem 43 km. od strony granicy Israelskiej jadac z kierunku Arnaby znajduje sie tzw, drzewo HANBY Syryjskiej z uwagi, iz tzw. wojnie siedmiodniowej Ian-Kipur zolnierze IDF, a szczegolnie - fizylierki (kobiety ) doszly, az pod Damaszek na odleglosc 43 km. od stolicy Syryjskiej, a zgodnie z wierzeniem Syryjczykow noga obywatela Israela nigdy nie powinna stanac na ich ziemi, ale jednak stalo sie inaczej.
Nie wspomne o miasteczku na pograniczu Israelsko - Syryjskim czyli Quneitra, gdzie IDF zrownal te miejscowosc z ziemia podczas wojny 7-dniowej pomiedzy krajami Arabskimi, a Israelem, choc jadac do Arnaby widac jeszcze stojacy tam kosciolek, kilka zniszczonych budynkow i Arabowie wypasaj owcem kozy i krowy.
Mimo, ze zolnierze IDF w trakcie ataku na ich tereny przez wojska Syryjskie, Libanskie, Jordanskie i Egipskie w tej 7 - dniowej wojnie znajdowali sie w wiekszosci na przepustkach i urlopach, iz to bylo ich swieto, ale i tak pokonali cale armie Arabskie i pognali ich na swoje tereny, a nadto zajeli dodatkowo tereny w/w krajow, ktore zajmuja do dzis i je okupuja.
Ot duzo by pisac, ale ja tak po krotce odnosnie IDF, iz jest to armia marzen, a sprzetu jedynie mozna pozazdroscic im na kazdym kroku.
Pozdrawiam.




Temat: (OT) liczba cywilnych ofiar w Iraku


| A interweniowali w czasie powstania Ahmeda
| Arabiego w 1882 roku rozgramiając armię egipską w bitwie pod Tel el
Kebir
| .

| No ALE to juz jest _Sudan_ który poza Isamem nie z Bliskim Wschodem ma
| tyle
| wspólnego co Indonezja :) Pozatym Sudan to wynik _Afrykańskiej_ polityki
| brytyjczyków którzy (a właściwie co poniektórzy :) sobie wymarzyli
| przebicie
| korytarza przez cały kontyntent
Chyba nie bardzo wiesz o czym mówię bo Tel el Kebir leży gdzieś w połowie
drogi między Kairem a kanałem sueskim a nie w Sudanie.


Sory fakt interwencję mi sie pomyliły :)


| Szczerza ja to nazynawm zdrowym rozsądkiem :). W porownaniu z taka
Afryką
| czy Chinami/Malajami/Indiochinami które cierpiały prawdziwe jażmo
| kolonialne
| (z jego minusami i pewnymi plusami co juz zalezołało od panstw warunkow
| lokalnych itp) to na bliskim wschodzie kolonializmu praktycznie nie
było.
Tylko że np. Chiny również nie były formalnie kolonią tylko były
teoretycznie niezależne i akurat w Chinach sytuacjia była całkiem podobna
jak na Bliskim Wschodzie czyli nierównoprawne traktaty czy strefy wpływów.
No i zalecam ponowne przeczytanie definicji kolonializmu bo on występował
w
takiej czy innej formie w prawie całej Azji.


Wytłumacz to takim Mandżurom czy innym Tajwańczykom :)


| Hmmm to znaczy że tacy anglicy maja sie wstydzięc i z pokora przyjmowac
na
| siebie Jordańskie/Syryjskie/Irackie bomby bo sto lat temu tacy _TURCY_
| dali
| koncejse na kolej _NIEMCOM_ ? :)
Nie to znaczy że kolonializm jest jednym z powodów dla którego Europa jest
tam niezbyt lubiana.

| to najpierw przyszli obili knutem zabrali surowce wykorzyali ludzi
| zgwałcili kozy potem zaczeli im dawać niepodlglośc ? Hmmm cos mi sie tu
| nie
| zgadza :).
Dawali niepodległość którą wcześniej zabrali.


Jaką k*** niepodleglość ???? Te kraje były _Tureckie_  a co niektore nawet
były niezależne (Iran/Persja) . Napisz to sobie sto razy to może dojdzie do
Ciebie. Dopiero iupadek Turcji dałsz tm krajom szanse na wolnośc. I to o
dziwo dawanona przez tych wrednych złych wyzyskujących arabów i gwałcących
kozy kolonialistów ktorzy zrobili przez dwadzieścia lat więcej dla wolności
tych ludow niż Imperium Osmański przez poł tysiąclecia...





Temat: Nasze zwierzątka
A osoby, które nie mają też się mogą pochwalić?
W sumie to powiedziałabym, że mam brata, ale to już chyba wyszło z mody, co?

Miałam psa.
Najlepszego psa pod słońcem, chociaż wredna była, nie powiem.
Najśmieszniej zawsze było w Święta. Ubieraliśmy choinkę, a jej zasmakowały bombki i cały czas je kradła. W końcu nadchodził czas, że choinkę się rozbiera, a nam zostały cztery bombki na czubku, bo tam nie dosięgała. No, raz próbowała i dobrze, że złapałam to nieszczęsne drzewko.
Skakała jak koza, czterema łapami na raz, nienawidziła podróży samochodem i bała się wody. Spała ze mną, co mnie potem zaczęło denerwować, ale na szczęści po jakimś czasie przetransportowała się do matki.
Była jaka była, gryzła, psuła wszystko i szczekała, ale ją kochałam.
Niestety, czas idzie do przodu i już jej nie mam.
A zwała się Molly, rasa beagle psze państwa.

Miałam chomika syryjskiego - Edwarda. Najlepszy chomik pod słońcem, który również odszedł.

Miałam myszkę i nazwałam ją Sportuś, bo na początku mieszkała w dużym słoiku po nutelli i potrafiła z niego wyleźć.

Papugi miałam dwie. Pierwszy był Pepper, potem po dwóch latach dostał w prezencie Rosię, która go zadziubała i nie mogłam już patrzeć na ową falistą samicę, więc ją wydałam.

Rybek nie będę wyliczać, ale pamiętam, że moje dwie pierwsze się zwały Klara i Kuferek.

A w tamtym roku miałam chomika Norrisa, który zmarł po dwóch dniach oraz myszkę John Coffee, który odszedł po dniach trzech.

Cóż, nie mam szczęścia do zwięrząt.
Ach... kiedyś hodowałam żaby też, ale mama się dowiedziała i był koniec.

A chcę psa i iguanę. Ciekawe czy będę kiedyś mieć.




Temat: (OT) liczba cywilnych ofiar w Iraku


A interweniowali w czasie powstania Ahmeda
| Arabiego w 1882 roku rozgramiając armię egipską w bitwie pod Tel el Kebir
.

No ALE to juz jest _Sudan_ który poza Isamem nie z Bliskim Wschodem ma
tyle
wspólnego co Indonezja :) Pozatym Sudan to wynik _Afrykańskiej_ polityki
brytyjczyków którzy (a właściwie co poniektórzy :) sobie wymarzyli
przebicie
korytarza przez cały kontyntent


Chyba nie bardzo wiesz o czym mówię bo Tel el Kebir leży gdzieś w połowie
drogi między Kairem a kanałem sueskim a nie w Sudanie.


Szczerza ja to nazynawm zdrowym rozsądkiem :). W porownaniu z taka Afryką
czy Chinami/Malajami/Indiochinami które cierpiały prawdziwe jażmo
kolonialne
(z jego minusami i pewnymi plusami co juz zalezołało od panstw warunkow
lokalnych itp) to na bliskim wschodzie kolonializmu praktycznie nie było.


Tylko że np. Chiny również nie były formalnie kolonią tylko były
teoretycznie niezależne i akurat w Chinach sytuacjia była całkiem podobna
jak na Bliskim Wschodzie czyli nierównoprawne traktaty czy strefy wpływów.
No i zalecam ponowne przeczytanie definicji kolonializmu bo on występował w
takiej czy innej formie w prawie całej Azji.


Hmmm to znaczy że tacy anglicy maja sie wstydzięc i z pokora przyjmowac na
siebie Jordańskie/Syryjskie/Irackie bomby bo sto lat temu tacy _TURCY_
dali
koncejse na kolej _NIEMCOM_ ? :)


Nie to znaczy że kolonializm jest jednym z powodów dla którego Europa jest
tam niezbyt lubiana.


to najpierw przyszli obili knutem zabrali surowce wykorzyali ludzi
zgwałcili kozy potem zaczeli im dawać niepodlglośc ? Hmmm cos mi sie tu
nie
zgadza :).


Dawali niepodległość którą wcześniej zabrali. Pozatym gdyby Turcja wcześniej
upadła to byś miał na Bliskim Wschodzie takie same kolonie jak w Afryce ale
że z różnych względów Imperium Osmańskie rozpadło się dość późno. Po wojnie
brakowało poprostu pieniędzy no i naciski nastawionych antykolonialnie
amerykanów doprowadziły do powstania tych śmiesznych mandatów.





Temat: Informacje z Kalisza z portalu Onet.Pl i Innych
Kalisz: Tłumy wiernych odwiedzają szopkę przy bazylice św. Józefa
Tłumy wiernych odwiedzają szopkę przy bazylice św. Józefa w Kaliszu, gdzie można popatrzeć, a nawet pogłaskać jaka tybetańskiego, owcę kameruńską, lamę, szkockie bydło, kozę syryjską, kucyki i piętnaście gatunków innych zwierząt.
Świątynia uznawana jest jako krajowe miejsce kultu św. Józefa. Znajduje się tutaj obraz Świętej Rodziny, przed którym modlił się w czerwcu 1997 r. papież Jan Paweł II.

Stajenka ze zwierzętami, wśród których brakuje w tym roku ptaków, została otwarta w sobotę późnym wieczorem, po pasterce dla dzieci.REKLAMA Czytaj dalej

"Zwierzęta przebywają w sześciu zagrodach. Szopka ukazuje realizm narodzenia Pana Jezusa oraz pozwala przeżyć atmosferę panującą w Betlejem", powiedział PAP proboszcz parafii - ksiądz Jacek Plota.

Szopkę umieszczono na tle przylegających do bazyliki średniowiecznych murów i baszty Dorotki. Jest stylizowana na wzór dawnych budowli. W środku umieszczono żłóbek, w którym leży narodzone dziecię, a przy nim czuwająca Maryja z Józefem.

"Zwierzęta są zahartowane i przygotowane do życia w warunkach zimowych. Mają stałą opiekę weterynaryjną", zapewnił ksiądz Plota.

Szopka jest według niego miejscem zadumy, w którym można odczytać głęboki sens zwyczajów świątecznych i przeżyć wielką przygodę. Będzie można ją odwiedzać do święta Trzech Króli.

-------------------------------------

"GW": Gdzie tańszy prąd, gdzie droższy
Nowe cenniki zakładów energetycznych zatwierdzone. Najtańszy prąd w przyszłym roku będą mieli mieszkańcy Górnego Śląska, Wrocławia i Łodzi, być może także Warszawy. Najdroższy prąd - w Lublinie - informuje "Gazeta Wyborcza".
Statystyczne polskie gospodarstwo domowe zużywa 1950 kWh energii elektrycznej rocznie. W tym roku taka ilość prądu najmniej kosztowała we Wrocławiu (zakład EnergiaPro) - 710 zł 37 gr, a najwięcej w Kaliszu (koncern ENERGA) - 840 zł 21 gr.

Po sylwestrze ceny się zmienią. Górną granicę podwyżek określa w Polsce minister gospodarki (w elektroenergetyce nie działa jeszcze wolny rynek, mamy urzędową kontrolę cen - zmieni się to po 1 lipca 2007 r.). Limit podwyżek na 2006 r. to 6,5 proc., zakłady energetyczne nie mogą go przekroczyć. Pilnował ich Urząd Regulacji Energetyki (URE), który 17 grudnia zatwierdził nowe taryfy.REKLAMA Czytaj dalej

W przyszłym roku najmniej za prąd zapłacą mieszkańcy Gliwic i okolic (Górnośląski Zakład Elektroenergetyczny) - 733 zł 50 gr rocznie za statystyczne 1950 kWh, a najdrożej Lublina i okolic (LUBZEL) - 882 zł 61 gr.

Nie wszędzie będą jednak podwyżki. W kilku miejscach ceny spadną, choć nieznacznie. W Wałbrzychu o 1,65 proc., w Słupsku o 1,23 proc., w Kaliszu o 0,74 proc.

Na początku przyszłego roku w wyjątkowej sytuacji znajdą się mieszkańcy Warszawy. Ponieważ nie zakończył się proces zatwierdzania nowej taryfy STOEN-u, zarówno warszawiacy, jak i stołeczni przedsiębiorcy będą płacić za prąd według tegorocznych stawek.

Więcej w dzisiejszym wydaniu "Gazety Wyborczej".



Temat: Mieszkam na Cyprze, ale znudziło mi się proszę wasze opinie
Dziękują za informację, bardzo mi pomogła.

Z tego co wyczytałem na waszym forum to pozwolę sobie na porównanie:

W.KANARYJSKIE - CYPR (czyli dwa zadu...ipa Europy)

POGODA
-Podoba mi się u was temperatura, tu na Cyprze latem jest od 32'C do 44'C zimą od 5'C do 15'C. Okropne są tu problemy z pitną wodą (sprowadzana z Europy kontererowcami)

PRACA - ZAROBKI
-Zarobki jakieś na Kanarach takie cieniutkie
Tu na Cyprze słabo zarabiająca kelnerka ma najmniej 750 euro, średnia jednak jest podobna 850 euro, ale polaków zarabiających powyżej 2500 euro jest sporo.
Osoby bez znajowości języka są wykorzystywane bezlitośnie do pracy ciężkiej i za grosze a nawet bez pieniedzy (tu najczęściej to egipcjanie i syryjczycy ale widziałem też nieudaczników Polaków).

MIESZKANIE
-Sprawa mieszkania wygląda bardzo podobnie ceny i sposób wynajmu, tylko w centrum stolicy Nicosii ceny są b.wysokie ale i zarobki są tam dużo lepsze. i nikt tu na Cyprze nie rząda zameldowania.

BANK
-Banki - podobnie ale tak chyba jest w całej Europie

URZĘDY
-Urzędy - podobnie
ale angielski jest ciągle językiem urzędowym + grecki (Cypr była kolonia brytyjska)

TUBYLCY
-Cypryjczycy w odróżnieniu od Kanaryjczyków, są raczej ludzmi zamożnymi dzięki sprzedarzy ziemi pod budowę hoteli, osiedli, sklepów itd. i kasiora im do głów uderza, często się widzi lepiankę a przed nią dwa mercedesy, bo trzeba pokazać że na nie stać i nic dziwnego jesli kawałek pola gdzie tylko kozy się pasły sprzedają za miliony euro.

-Po za narzekaniem na nieudaczników Kanaryjczyków na wszym forum, nie spotkałem się z pojęciem chamstwa tubylców a znalazłem kilka pochwał , zazdościć tylko.
Tego nie da się powiedzieć o Cypryjczykach.
Cypryjczycy swoje zachowanie nazywają "południowym temperamentem" ale nawet kontynentalni Grecy nazywają ich "pierd...nymi chamami" (po grcku "KIPRIOS GAMOTO RADSA SU") i znam wielu ludzi z europy (Greków, Polaków, Anglików, Węgrów, Niemców itd.) którzy mimo dobrej pracy wyjechali stąd ponieważ nie wytrzymali tego zachowania.
Powrzechnie polscy określają tubylca słowem: CYPRUCH
Podoba mi się nazwa KANAREK

KULTURA
-narzekam na kulture na Cyprze ale widzę że na waszych wyspach jest nie lepiej.
Ostatnio w kinie byłem w Chenay w Indiach, ale za to latem Staro Grecki Teatr mam co tydzień

RODACY
-Polonia-nie wyczytałem o stosunkach miedzy wami, po za kłutniami na forum (to normalne).
Ale 300 euro od załatwienia pracy to na Cyprze naraźie biorą tylko od swoich Bułgarzy, dla Polaka tu to jeszcze hańba i nikt na Cyprze nie krzyczy że nie jest "darmowym biurem pracy!". Na polskim forum znajdziecie wiele ofert pracy, gdzie szukać, kogo się spytać itd. i to ciągle za free.
Ale boję się że polak potrafi i to się może zmienić.
W wiekrzych miastach cypru jak i w Angli raczej rodaka trzba unikać, w małych dziurach rodak pomoże.
Sam wiele razy pomagałem i dostałem wiele pomocy od rodaków i nikt tego nie robił za pieniądze.
Jak kto ma ochotę to od reki załatwię pracę dla masażysty za free za 1200euro a przed wylotem mieszkanie znajdę (wiele raz to robiłem) i nie uważam że to coś specjalnego tylko normalna pomoc ludzka.

-jednak przeczytałem na paru postach; W.Kanaryjskie nie zachęcają do osiedlenia dla kogoś kto od paru lat śniegu nie widział, a palmy ma w ogrodzie i wcale nie marzy o błękitnej lagunie.

Łatwo znalazłem parę ofert pracy dla mnie na Teneryfie, wiec jak zmnienie zdanie to pewnie sie pojawię tam u was na jakieś pół roku.
Na rażie powiem: nie lubię dużych miast ale i "końców świata" mam już dosyć.

Pozdrowienia z upalnego Cypru dla wszystkich rodaków na Kanarach.

javascript:emoticon(' ')



Temat: 1
W odpowiedzi na : Re: Pod wrazeniem Pasji c.d..Basia.. wyslane przez ~~!!~~ dnia 2004-03-28 18:24:56:

: Baska dlaczego Szwajcarzy prosperuja?
:
:
: Dlaczego zyja w zgodzie>?-a z kim jeszcze mieliby walczyc..? katolokow Kalwinisci wymordowali dawno temu!
arhabow tam nie ma/za to gory wokol - wiec nie ma po co napadac! a ze banki z calego swiata? i podatek z obr gotowkowych placa -TYLKO panstwu Schweiz...???
a teraz turystyka i przemysl precyzyjny od 300 lat itp - maly przyrost ludzi - wiekszy baranow

no i wszystkim wokol zalezy by ....? nikt nie wiedzial ile te banki i czyje oraz co zawieraja!
2 WSwiatowe je nawet ominely! he!he!

------------------------------------

a ich stopa zyciowa jest 3 trzy krotnie wyzsza od tej w Izraelu,

mimo miliardow kradzionyc amerykanskiemu podatnikowi?====R====> ty trepie =oni niczego nie kradna a otrzymuja co roku 3 miliardy $ zeby tam siedzieli cicho- w ramach 'Pomocy krajom 3-ciego swiata" cy cus! ale 150 miliardow pozostalych dostaje i Palestyna i dziesiatki innych krajow- nawet Rosja- z tej samej puli!!
he!he!he!Zamiast pisac glupoty- zobacz co z tymi heretykami- Schweiz sie wydziwia!
------------------------------------
, napisz dlaczego Izrael ciagle wywoluje wojny i napady na inne kraje?

=========R======> ZSRR umiescilo tam zydowskie Panstwo - malenka wysepke w morzu arabstwa- islamizmu!= wiec wszyscy sasiedzi arabscy chca ich zabic- zrabowac - wymordowac/bo nawet tow NDobolszewiccy - choc im gowno do tego z kim sie leja Zidy= tez by teggo chcieli!!!he!he!

-------------------------------------------

Jak myslisz kiedy oddadza ukradzione domy w Jerozolimie,

------------R------------> he!he! po podbiciu starej Jerozolimy- wszystkim wysiedlonym zaplacono!
pozniej kazdy skrawek ziemii - wykupili

( tak sie stanie z naszymi ziemiami w ;Prusiech,na Pom Zach i na Slasku -ORAZ WSZEDZIE GDZIE KAZDY ;niemiec,holender -franc i inny unista zechce!)
------------------------------------
gazie i kiedy opuszcza osady zasiedlone poprzez fanatykow?----Rigelbaum----->
he!he! "osiedla owe z ogreodami i polami- wybudowali i nawodnili Israelici na ziemii odkupionej od Arabow!
choc nikt tam nie mieszkal - bo to same kamloty -pustynia i gory!pare koz tam wypasano!!
he!he!
A "Gaza"- to starozytne miasto syryjskie omal tak stare jak najstarsze znane na swiecie ponad 9 tys lat - Jerycho)oraz region miedzy Egiptem a Babilonem- Palestyna!
------------------------------------------

Czy wedlug ciebie zasiedlanie ziemi do ktorej nie ma sie prawa w 21 wieku jest wedlug ciebie legalne?=R==> wy tow NDobolszewiku - tu nawolujecie przeciwko swoim maskowskim mocodaWCOM- BO ONI cccp Z un STWORZYLI TO pANSTWO I NADALI iSRAELOWI TE ZIEMIE!
PRZETO WSZYSTKO TAM JEST ZGODNIE Z TZW sowieckim=KOMUNISTYCZNYM=UN -"PRAWEM"!!!

------------------------------------------
Baska robisz sie powoli kretaczka , a lubialem ciebie bardziej jak kopiowalas wierszyki.
:
==========R======> ten NDobolszewicki cwelek-

tow ; ~!!~ "ROGACZ"= to dopiero "kretacz" indoktrynujacy tutaj dla swoich tawariszczy maskowskich...!!he!he!

Rigelbaum




Temat: Triumf: Probus 276-282
Probus rządził sześć lat i cztery miesiące*, jest to burzliwy okres w III wieku. Probus toczył wojny z Izaurami w Azji Mniejszej i Blemmiami w Egipcie, oraz z Burgundami, Gotami, Germanami, Wandalami. Galia stale była pod wpływem najazdów przez barbarzyńców i sporo toczyło się tu interwencji zbrojnych. W 277 cesarz wygnał barbarzyńców Ren. Polityka Probusa była kontynuacją rządów Aurelina, pozostając wiernym koncepcji cesarskiego absolutyzmu. Nie znamy dokładnej daty triumfu, kiedy poniósł sukces nad Blemmiami i Germanami. Uznaje się że zwycięstwo miało miejsce w końcu 281 r. (opierając się na ikonografii dwóch monet (Coh. 67 n.) nosi legendę "GLORIA ORBIS CONSVL IV", "GLORIA ORBIS CONSVL V" celebracja triumfu przedłużyła się z 281 na 282.)
Scriptories Historiae Augustae czytamy:
Odbył triumf nad Germanami i Blemminami; przed orszakiem triumfalnym prowadził oddziały żołnierzy wszystkich ludów, każdy w liczbie około pięćdziesięciu ludzi. W cyrku urządził wspaniałe polowanie, a lud zabrał wszystkie zwierzęta. Było to takie widowisko: Potężne drzewa, wyrwane z korzeniami przez żołnierzy, przybito do belek połączonych na krzyż, na to rzucono ziemię i cały cyrk, jak zasadzony las, pokrył się świeżą zielenią. Następnie wszystkimi wejściami wpuszczono tysiąc strusi, tysiąc jeleni, tysiąc dzików, łanie, dzikie kozy, dzikie owce i inne roślinożerne zwierzęta, jakie tylko można było wyhodować lub znaleźć. Potem wpuszczano lud i każdy upolował sobie to, co chciał. Drugiego dnia polecił Probus wypuścić równocześnie sto lwów z grzywami, które swoim rykiem podobnym do grzmotów napełniły cyrk. Wszystkie zabito przy tylnych drzwiach i ich śmierć nie stała się wielkim widowiskiem, ponieważ zwierzęta nie wpadły z taką gwałtownością, z jaką zwykle opuszczają klatki. Zabito przy tym strzałami wiele lwów, które nie chciały atakować. Następnie wypuszczono sto lampartów libijskich, potem sto syryjskich, sto lwic i trzysta niedźwiedzi naraz. Pewne jest, że widok tych wszystkich zwierząt był raczej wspaniały niż przyjemny. Wypuszczono też trzydzieści par gladiatorów; wśród nich walczyli liczni Blemmiowie, których prowadzono w czasie triumfu, wielu Germanów i Sarmatów, a także niektórzy rozbójnicy isauryjscy [przekład H. Szelest]
Powyższa relacja jest skromniejsza w porównaniu do triumfu Aureliana.
Niezwykle trudno jest utożsamić ikonografię niektóryh monet wyłącznie z triumfem. Medalion z okazji piątego konsulatu Probusa o legendzie GLORIA VRBIS/CO[n]S[ul] V, przedstawia cesarza w kwadrydze ustawionej frontalnie i zaprzęgniętej w szóstkę koni, wraz z towarzyszącym mu Marsem, Virtus i czterema postaciami trzymającymi gałązki palmowe. J. Toynbee, stwierdza że triumf cesarza celebrowany w końcu 281 r. ma oczywisty związek z processus consularis. Prawdopodobnie triumf gloryfikowały monety z legendą ADVENTVS PROBI AVG. Jedną z najbardziej charakterystycznych jest moneta VICTORIA PROBI AVG (RIC V2 nr 11)

Widzimy Wiktorię w towarzystwie jeńca, wieńczącą gałązkę palmową trofeum umieszczone pomiędzy dwoma jeńcami. Inna, z napisem VICT PROBI AVG (RIC V2 nr 140 = Cohn. 733) Roma w pozycji siedzącej, trzymająca berło. Bogini prezentuje posążek Wiktorii cesarzowi, za którym stoi żołnierz ze sztandarem, trzymający w tle dodatkowo inny sztandar.
Interpertacja [cyt. K. Balzuba] zwycięstwo zostało odniesione przez konkretnego wyniesionego na awersie cesarza, którego imię powtórzono dodatkowo na odwrocie monety. Po raz pierwszy w dziejach Rzymu władca tak silnie akcentował swoją osobę. Niewątpliwie trzeba przyznać rację W. Kaczanowiczowi, który wyjaśnia ów zabieg potrzebą silniejszej niż zwykle indywidualizacji osoby cesarza, wynikającej z sytuacji w państwie rzymskim w III stuleciu, w którym niczym w kalejdoskopie zmieniały się w zawrotnym tempie postaci cesarzy i uzurpatorów. Probus znalazł sposób na wybicie się z gąszczu panujących.
Propaganda sukcesu idealnie przygotowana i wprowadzona, z hasłami legend. Osiągnięcie sukcesu Virtvs, oraz czuwanie nad nim bogów, często nadawano epitety militarne: MARS VICTOR (RIC V2 nr 5), MARTI VICTORI AVG (RIC V2 nr 88 ), MARTI PACIF (RIC V2 nr 40), lub

MARTI PACIFERO (RIC V2 nr 42)


MARS VLTOR (RIC V2 nr 148), SOLI INVICTO (RIC V2 101; 199), SOLI INVICTO AVG (RIC V2 nr 597), HERCVLI PACIF (RIC V2 373)
również legendy ADVENTVS AVG (RIC V2 133),

ADVENTVS PROBI AVG (RIC V2 nr 2)


cdn.

powyższy tekst to esencja z książki "Triumfator" Katarzyna Balbuza.
*- W. Kaczanowicz. Polityka i pieniądz II, Katowice 1997 s 160-169.
zdjęcia z serwisu probvs.net
lektura dodatkowa:
- Scriptories Historiae Augustae
- W. Kaczanowicz - Biografia Probusa
- Aleksander Krawczuk - Poczet Cesarzy Rzymskich



Temat: TURCJA, SYRIA, JORDANIA 2007
Witam Wszystkich serdecznie. Nareszcie udalo mi sie dopasc do sieci. Bardzo uwaznie przeczytalem relacje. Dzieki ze nam kibicujecie....

Jest bardzo fajnie. Zupelnie inne klimaty od tych jakie znalem dotychczas. Poczatek naprawde mnie wystraszyl - zwlaszcza Syria. Jezdzimy raczej lokalnymi drogami - uciekamy od autostrad jak sie da. Czasami jednak niestety trzeba , aby zwiazac terminy. Jadac po malych wsiach i miasteczkach napotykamy rozne fajne reakcje ludzi. Czasem ktos zagada - a czasem ucieka przed nami tak jak pasterz koz w Jordanii kiedy chcielismy go zapytac o droge. Tam gdzie jest chociaz troche cywilizacji - ogolnie jest przyjemnie. Arabowie nie sa zlym narodem. Bardzo chetnie pomagaja , mlode chlopaki na skuterach pokazuja nam droge w miastach - jest o.k. Sa tylko tak nie po europejsku ciekawi. Gdyby mogli zaraz by cie dotykali , ciagneli za rekawy . Wielu chce sie przejechac na motocyklu. Celnik na granicy rumunsko - bulgarskiej (prom) dopial swego i jezdzil na Aski sprzecie. Za to mielismy wjazd bez kolejki i bez ogladania zadnych dokumentow.
To co nas meczy to formalnosci graniczne i upaly. Granice w Syrii i Jordanii przypominaja najgorsze czasy. Problem dodatkowo polega na tym ze trzeba znac kolejnosc zbierania pieczatek. I tu sa czasem problemy.

Upaly - to naprawde jest jazda. Startujemy z reguly ok 6 naszego czasu. Wtedy jest ok. 30 stopni. Do 10 da sie jechac . Potem temp skacze do 40-42 stopni. Wypijamy litry wody i leje sie z nas jak z dziurawej beczki.
Ale mozna sie przyzwyczaic

Dzisiaj bylismy w kapitalnej wiosce Dana. Mieszka tam 12 rodzin i kilku jordanskich wolontariuszy , ktorzy chca z niej zrobic atrakcje turystyczna. Nie ma tam czegos na ksztalt hotelu. Po prostu kwaterujesz sie na dachu lub w jakim opuszczonym domostwie. Wieczorami ludzie z roznych stron swiata ktorzy tam trafia siadaja , pija "whisky" beduinow czyli herbate. Trafic tam jest dosyc trudno - ale za to jakie miejsce. Cos wspanialego...
Zajechalismy tam - dostalismy gratis herbatke i popalilismy fajke wodna. MAmy chyba kupe fajnych fotek.
Potem Petra. Klasa sama w sobie. W Petrze zeszlo nam 7 godzin. Weszlismy na najwyzszy punkt - naprawde wyzwanie w tym upale. Mozna bylo wjechac na tzw. "donkey taxi" czyli po prostu na osle. I to za 2 dinary(ok.3 dolarow USA). Ale ja bym doplacil nastepne 2 zeby tylko tego uniknac. Osiol zapitala po pionowych kamiennych schodach na gore , a po ktorejs stronie masz przepasc. Jeszcze do gory - to pol biedy. Ale na dol - totalne extreme. Petra naprawde robi wrazenie. Czegos takiego nie widzialem. I wogole Jordania jest piekna. Krajobrazy az dech zapiera. Jechalismy kanionem starej rzeki. Wczesniej pisalem ze to "Zolte Alpy". Polecam wszystkim King Road. Jest to rownolegla do autostrady droga biegnaca przez przepiekne krajobrazy.... Jedzie sie nia kilkakrotnie dluzej - ale ......

Teraz jestesmy na przejsciu Jordansko- Syryjskim. W hotelu w strefie niczyjej dorwalem sie do sieci. Jutro rano ruszamy do Palmyre(y). Mamy zamiar na pozny wieczor wyladowac juz w Turcjii. Granice przekroczymy tym samym gorskim przejsciem - poniewaz nie ma tam ludzi. Buduja dopiero budynki i jest bardzo kameralnie. Pewnie znowu potrwa to 2-3 godziny. Arabowie maja fajna miare czasu. Na pytanie kiedy wezma nasze dokumeny slyszymy : one minut , one hour , meyby one day.... Dla nich czas ma zupelnie inne znaczenie . Mam wrazenie ze maja go za duzo.... Dzisiaj na granicy czekalismy w jordanskim imigration 15 min bo urzednik rozlozyl w kantorku dywanik i ...... sie modlil. Zawsze o 3 w nocy meczety rycza glosnikami. A zawsze jakis jest w poblizu. Dzisiaj to mamy jeden pod oknem...

pozdrawiam Wszystkich i do zobaczenia po 8-08-2007

Ja w imieniu ekipy......[/code]

© 2009 - Ceske - Sjezdovky .cz. Design downloaded from free website templates